BMW X6 M - ni pies, ni wydra?

BMW X6 M to pojazd, który zawsze wprowadza mnie w zakłopotanie. Z jednej strony opasły SUV, przypominający sylwetką Pudziana za czasów startów w strongmenach, który ma siłę i ogromne muskuły ale niekoniecznie szybkość, z drugiej zaś dane techniczne wersji M sugerują coś zupełnie innego. Jak to w końcu jest?

Na początek warto wspomnieć, że obecne BMW X6 M (F16) jest już drugą generacją tego super SUV'a. Za każdym razem, gdy pomyślę o kodzie fabrycznym tego auta nie mogę się pozbyć porównania do myśliwca F-16, który znamy z polskiego nieba. Jednakże postawny wygląd tego pączka na kołach już nie przywodzi na myśl lekkiej wizualnie sylwetki myśliwca, więc porzućmy ten temat. Ogólnie auto jest po prostu ogromne i potężne. Na prawdę przypomina mi Pudziana. Po pojawieniu się w gamie BMW X4 stwierdziłem, że zrobili wreszcie X6 w odpowiednim rozmiarze tworząc je w skali 1:1.25. Nie mogę się oprzeć wrażeniu, że ktoś źle ustawił maszynę, która tworzy nadwozie auta. Taki jest jego urok. Obecna generacja to nie jest rewolucja stylistyczna. To auto już znamy. Tak samo było z X5 — bardziej głęboki lifting, niż zupełnie nowy samochód — czyli po niemiecku. Czy wyszło to BMW na dobre? Wydaje mi się, że tak. Auto w wersji M wygląda bojowo i bardzo groźnie, choć wciąż przypomina mi BigMaca. Widząc go w tylnym lusterku, uciekałbym nawet i w pole, bo jego wielka paszcza z przodu sprawia wrażenie jak by chciała mnie wciągnąć i przemielić w tłokach potężnego silnika. Taki grubas na kołach, tylko wysportowany.


Wewnątrz wrażenie super sportowca znika. Mimo wszechobecnego znaczka M GmbH, oraz guzików M1 i M2 na kierownicy, auto niewiele różni się stylistycznie od zwykłego wnętrza X6. Jeśli ktoś chce to może mieć sportowe fotele M, które są jednoczęściowe i udają kubełki z wyścigówki, równie dobrze można sobie zamówić fotele komfortowe i cieszyć się jednymi z wygodniejszych foteli w dziejach motoryzacji (wiem, bo sprawdzałem). Podoba mi się, że we wnętrzu można sobie poklikać w guziczki. Pomimo obecności znanego i lubianego systemu iDrive, na konsoli znalazło się miejsce dla panelu klimatyzacji, czego coraz częściej zaczyna brakować i różnych innych przycisków, które odpowiadają za najważniejsze funkcje. Nie ma nic gorszego niż konieczność przekopywania się przez dotykowe menu podczas jazdy. Jeden klik i mamy co chcemy.

BMW X6 M to skrajne przeciwieństwo opisywanej wcześniej Alfy Romeo 4C. Dominuje tutaj liczba dwa i pół. Silnik ma dwa i pół raza większą pojemność (4.4l V8) i praktycznie tyle samo większą moc (575KM). Czy to oznacza, że będzie dwa i pół raza szybsze? Nic z tych rzeczy. Masa własna zachowuje proporcje — ponad dwa i pół raza więcej niż w Alfie Romeo 4C (2340kg). Przyroda lubi równowagę i daje to bardzo podobny czas rozpędzania się do 100km/h — 4.2s. Niesamowite, jak taki kolos może się tak zwinnie poruszać. Podobno specjaliści zmienili zawieszenie w porównaniu z poprzednią generacją i dzięki temu auto prowadzi się jak rasowy sportowiec. Dla mnie ten samochód to nisza w niszy i odpowiedź na boom związany z SUV-ami i crossoverami. Jest coś w tym toku myślenia. Pomijając, że auto ma w baku mały wir, bo nie uwierzę w spalanie 9,0 l/100km w trasie, a na miejskich ulicach wygląda nie gorzej niż blok mieszkalny, to jest to auto na maksa uniwersalne. Możemy nim jechać na daleką, spokojną trasę, ustawiając najbardziej delikatne nastawy zawieszenia a po tej trasie, wjechać na tor wciskając guzik M2, który robi z samochodu wyścigówkę. Kto by tak nie chciał? Jednak jest haczyk — to auto dla krezusów. Cena podstawowa, która wynosi 560.000zł to jest wyzwanie. W końcu za te pieniądze można mieć Alfę 4C o podobnych osiągach i X6 w wersji 3.0d — nie warto? Odpowiedzi piszcie w komentarzach!

Zobacz również: BMW X6 M50d stare - wydech

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Blogi:

Alfa Romeo 4C - najlepsza droga? Państwowe samochody i przejścia dla idiotów Szpachla, szpachla i jeszcze raz szpachla Fiat 500 Most na KAC-u Dlaczego Sébastien Loeb wystartował w Monte Carlo i jak długo potrwa dominacja Volkswagena? Maciek testuje - Mazda 3 2.0 Sky-G SkyPassion Rewolucja bez rozgłosu Mercedes-Benz W109 300 SEL 1971 10 najważniejszych pytań o sezon 2015 Formuły 1 Maciek testuje - Škoda Fabia III Szybki Kubica i zbyt wiele szumu wokół niego Turbodoładowany czy wolnossący - oto jest pytanie Maciek testuje - nowy Opel Corsa KAC - Na pohybel Niemcom Autonostalgia Classic Gala Warszawa Kupić samochód za rozsądną cenę - finał MotoOrkiestra Toruń 2015 Mercedes 450 SL (R107) - blacharka fartuch i ściana grodziowa Ford Mondeo - długo oczekiwana nowość Moje zdjęcia samochodów przed i po obróbce [2014] Rajd Dakar na płótnie KAC - Kaczor gra w zielone Mercedes 450 SL (R107) - komora silnika

Popularne w tym tygodniu:

Subaru BRZ 2.0i Sport+ 6AT (2017) – test [wideo] Jeep Wrangler w szczegółach MINI Cooper 5d 1.5 136 KM Seven Edition – test [wideo]